Mam już rok! :-)
Co prawda nie chodzę jeszcze sama, ale za to mam już sześć ząbków (a idą mi następne), samodzielnie stoję bez trzymanki, pokonuję nawet najtrudniejsze przeszkody, nie boje się pływać z mamą w basenie, gaworzę i śpiewam, tańczę w rytm muzyki i klaszczę w rączki, a także robię codziennie "papa" wychodzącemu do pracy tatusiowi. Jestem piękną i dużą dziewczynką!
Dwunasty miesiąc obfitował we wrażenia, aczkolwiek głównie w domowych pieleszach. Na dworzu szalały snieżyce, a w domu było cieplutko i przyjemnie (tata nadał mi ksywę "Człowiek-Demolka", co zrozumiesz jak spojrzysz na zdjęcia z kuchni). Słoneczny okazał się tylko jeden dzień i wykorzystaliśmy go do oporu (a tatę ogarnął istny szał zdjęciowy). Jeździłam też dużo do dziadków, a także zaczęłam chodzić na basen.